Od dziś mieszkam w Zielonej Górze
Hip Hip Hurra!! Teraz musze tylko znaleźć jakąś konkretną robotę żeby mieć za co żyć. A tak pozatym to mam mnóstwo nauki… czasem zdaży mi się spać
Archiwum dla marzec, 2007
Dziś koniec jednej pracy a w najbliższych dniach początek nowej (mam nadzieję
bo jeszcze nie znalazłem). Myślę, że nie powinienem mieć problemów ze znalezieniem czegokolwiek. Trzeba być dobrej myśli
Jak ktoś ma dla mnie pracę to niech da znać
Swego czasu byłem użytkownikiem systemów z rodziny windows. Byłem jednym z wielu którzy nie wiedzieli, że oprócz “okienek” istnieje coś innego. Powoli zaczynało mi brakować wielu rzeczy w użytkowanym na tamte czasu XP. Chciałem dostosować system do swoich indywidualnych potrzeb, własne skróty, wygląd okien czy co tam mi się zamarzyło. A wszystko bezproblemowo. Chciałem mojego indywidualnego systemu. Trafiłem na Ubuntu Linux. Szybka instalacja, piękny wygląd i wszystko co potrzebuję do codziennej pracy od razu tu było
Wszystko ergonomiczne i w zasięgu ręki. Nie będę się tu rozpisywał jaki to Ubuntu jest cudowny. Każdy kto chce może sobie go ściągnąć i sprawdzić jak to wygląda w praktyce. A ja nie jestem już tylko szarym użytkownikiem w świecie Microsoftu
Mam szersze spojrzenie na świat komputerów…
Krótko i treściwie…
Dziś następne “dziwne” święto. Zaraz po walentynkach…Dziś wszystkie osobniki płci męskiej jak jeden mąż ruszyły szturmem oblężać pobliskie kwiaciarnie. Nagle wszyscy sobie przypomnieli, że dziś powinno się dać jakiś kwiatek bliskim osobnikom płci żeńskiej. Podobnie jak w walentynki to chroniczne i ogólnoświatowe przypomnienie dotknęło pół świata. Dlaczego tylko w ten jeden dzień przypominamy sobie o tym, że jest okazja by obdarować kobiety prezentem? Czyżby na co dzień były facetami? Niech każdy chłop powie z ręką na sercu czy na co dzień lub przynajmniej z parę razy w miesiącu potrafi sprawić kobiecie radość kolorową roślinką?
Nie powiem, że dziś nie dam żadnego kwiatka mamie, koleżance czy jakiejś innej bliskiej mi kobiecie. Oczywiście, że dam! Pamiętam o tym. Ale oprócz dzisiejszego dnia staram się pamiętać o tym możliwie jak najczęściej…

Niedawno pojawiło sie takie coś jak OpenID. “Co to za diaboł wcielony?” Powiedzą niektórzy
A owszem! Diabelskie czary są w tym zawarte… Wszystko najlepiej opisać na przykładzie: Mamy mnóstwo kont np. poczta, blog, druga poczta, jakieś tam konto z darmowymi plikami lub zdjęciami, trzecia poczta, konto banku itd. Do każdego konta mamy mnóstwo loginów, haseł i masa innych danych które musimy podawać gdy chcemy się zalogować lub zapisać po raz pierwszy.
A co gdybyśmy musieli podawać tylko jeden login do wszystkich kont? Żadnych dodatkowych haseł i innych pierdół
I tu wkracza diabeł zwany OpenID!! Logując się na jakiejś stronie która oferuje założenie naszej cyfrowej tożsamości np. openid.pl lub blog na wordpress.com, podajemy swój nick, hasło, email itp. (tylko raz!!
). I już mamy swoje OpenID! Teraz gdy chcemy założyć swoje nowe konto w jakimś serwisie lub zalogować się na nie wystarczy, że podamy nasze OpenID, zostaniemy przekierowani na stronę gdzie mamy swoje ID i poproszeni o potwierdzenie wiarygodności strony jednym kliknięciem i viola!! Zero podawania haseł!
Jeśli mój opis nie jest wystarczająco jasny to polecam przeczytanie tego opisu http://wiki.identity20.pl/index.php?title=OpenID.pl lub http://www.cms.rk.edu.pl/w/p/openid-jak-dziala/
Strony które pozwalają na użycie OpenID: Jyte, Ma.gnolia.com, Zooomr, Jogger albo ten spis. Strony z akceptacją OpenID pojawiaja się jak grzyby po deszczu więc z czasem będzie ich coraz więcej
Najnowsze komentarze