Internet się rozrósł. Każdy trochę bardziej rozgarnięty niż wiewiórka to widzi. A co za tym idzie nasz wkład w niego. Zresztą sami go tworzymy. Tworzymy konta na przeróżnych portalach, udzielamy się na forach i czatach, serwisy społecznościowe także nie są nam obce. Zostawiamy w necie przerażającą ilość informacji. I nie mówię o tu o tych podawanych dla informacji serwisu w którym sie logujemy (chociaż cholera ich tam wie) ale o tych które sami, niczym tępe krowy, podajemy bezwiednie. Podać przykład?
Czytam posty na forum i patrzę, że jakiś użytkownik się wymądrza jaki to on nie wspaniały, cudowny, bogaty i dzieciaty bla bla bla. Hmm…styl w jakim formułuje swe wypowiedzi nie jest lepszy niż trzynastoletniego dzieciaka. Patrzę w jego podpis, numer gg. Sprawdzam w katalogu publicznym…łepek ma 15 lat i jest z Suwałk. Potem klikam w wyszukiwanie w katalogu innej sieci. Tam też 15, Suwałki. A, że nick ma bardzo specyficzny to wpisuję go w google i klikam w kilka pierwszych linków. Wyskakują fora o grach, fotka.pl, epuls, i jakaś strona domowa. Czytam analizuję i widzę, że to dalej ten sam burak który tak szaleje na forum…Przypadek jakże częsty i często to wykorzystuję aby sprawdzić kto kim jest? Zabronione? Pewnie, że tak! Ale typowy tępy użytkownik nigdy nie czyta regulaminów portali/programów itp .na których które loguje się/uruchamia. A tam jest zawsze info o prywatności. Na sposoby są sposoby.
Portale społecznościowe wcale nie są lepsze. Na przykład wspomniana przeze mnie niedawno nasza-klasa. Ciekawych odsyłam do poczytania. Tam nawet jeśli nie chcemy podawać swych danych osobowych to i tak poda je ktoś z naszych znajomych. I wcale nie musimy być użytkownikami naszej-klasy…Co za popaprany serwis…
Ostatnio zostałem także namówiony na blipa (www.blip.pl) . A co to takiego? Otóż wyobraźcie sobie komunikator/czat gdzie to co piszemy jest widoczne dla każdego kto nas obserwuje. No niby ok. bo sami wybieramy znajomych itp. Ale tylko czekać jak ktoś kiedyś zobaczy jakiś wpis o sobie który nie wyraża się o nas pozytywnie. Afera gwarantowana. Ci mniej rozeznani w świecie internetu z pewnością prześlą swoje gg które zobaczy każdy, nieuważni podadzą linki do prywatnych zdjęć. Nie mówcie, że uważać na takie rzeczy i to wam się nie przytrafi. Nie wierzę w to tak samo jak w to, że czyścicie codziennie historię przeglądanych stron w przeglądarce (z mojej można dużo wyczytać)…
…remember…you’re not anonymous…
Internet to potoężne narzędzie ale trzeba umieć z niego korzystać bo obruci się przeciwko nam… trzeba uważać na to co i gdzie się pisze