Archiwum kategorii 'linux' Category

…koniec z windowsem! welcome Ubuntu!

Tak. Kilka dni temu całkowicie przeszedłem na Ubuntu. Żadnych tam Vist i XP. Tylko Linux. Z początku jeszcze trzymałem XP dla niektórych programów (spora część osób które znam tak robi). ALe problemem było znaleź ienie zamienników dla znanych programów oraz rezygnacja ze starych przyzwyczajeń na rzecz nowych (czego nie żałuję). Zrobiłem bilans rzeczy do których jest mi potrzebny komputer i stwierdziłem, że Ubuntu je wszystkie zaspokoi. I choć konfiguracja zajeła mi trochę czasu to teraz mam kompletny spokój i jedyna rzecz która jest moim problemem to dopasowanie wyglądu (możliwości tyle, że nie mogę się zdecydować :) )

Pracuje się lepiej i przyjemniej :)

…linuks fajny…ale…

Tak sobie ostatnio myślałem. Niby siedzę przy kompie który pracuje z pięknym Ubuntu. Ładnie go sobie skonfigurowałem. Taki zielony :) Ale ile musiałem przy tym siedzieć, ile czasu musiałem poświęcić na doprowadzenie go do takiego stanu. No i dalej coś nie mogę ustawić porządnie odświeżania ekranu…Możliwe, że niedługo będę miał panel LCD więc problem z odświeżaniem zniknie bo na razie mnie to strasznie irytuje. Czasem nie mam ochoty na grzebanie po forach jak zrobić jakąś rzecz np. polskie znaki w MPlayer. Co prawda mam ustawione ale bez how-to się nie obeszło. Na to trzeba mieć więcej czasu. A ja ostatnio nie mam za wiele. I jeszcze studia…

Dlatego mam dwa systemy. Jeden do normalnej pracy a drugi do zabawy jak znajdzie się czas :)

…panika przed wirusami

Dziś zajrzałem na pewien portal. Czytam…jakiś news o nowym trojanie…komentarze…wszyscy panika. Co robię? Wpisuję nazwę tego vira w google. Znalazłem jakąś stronę z crackami. Klikam w kilka pierwszych lepszych z nadzieją “zarażenia” się trojanem. Co chwila wyskakuje mi info (w przeglądarce) o tym że, system windows (używam linuksa) został zarażony niebezpiecznym robakiem. Pojawia się okienko wyboru “yes” or “no”. Klikam oczywiście “yes”. I co? Nic…dalej komputer działa jak działał…Nie zrażony klikam na starego maila (podobno plik .exe w nim zawarty to wirus). Niestety nie otworzę pliku .exe, gdyż nie mam systemu windows…Myślę: “Nie poddam się!”. Pytam się znajomego “hakiera” ok jakieś viry, robale, trojany czy co tam jeszcze się da. Podaje mi link do swojego serwera FTP. Ściągam klikam…i niestety znów .exe….

Zniesmaczony dzisiejszymi niepowodzeniami w próbach zarażenia mojego komputera groźnymi wirusami otwieram  piwo i idę ze znajomymi na jakąś imprezę…Może w tym mrozie złapię jakiegoś wirusa? Katar, grypa? Brzmi ciekawie…ale pewnie i tak nie zadziałają. Dobrze się odżywiam…

…czemu linuks?

Komu polecam? Przykładowo osobom które komputera na co dzień używają do takich rzeczy jak pisanie tekstów (Open Office, KOffice), przeglądanie internetu (Opera, Firefox, Konqueror i wiele innych), komunikacja typu Skype czy GG (Skype, Kadu, Pidgin, Psi, Kopete, itd.), multimedia (Mplayer, Kaffeine, Amarok, Audacious, XMMS, Totem, Banshee), poczta i terminarze (Evolution, Kmail, Thunderbird). Instalacja tych programów jest dziecinnie prosta: wystarczy kliknąć Dodaj/Usuń programy i zaznaczyć te które chcemy lub nie chcemy (pojawia nam się lista wszystkich dostępnych aplikacji do pobrania), klikamy na te które chcemy (można wiele na raz!) potem OK i już! System sam wszystko pobierze i zainstaluje! Nie musimy się martwić o nic więcej :-) A dla tych którzy cenią sobie wygląd są niebanalne efekty pulpity dzięki aplikacji Compiz Fusion (wiele dystrybucji dodaje je jako standardowe oprogramowanie, polecam w pisać Compiz Fusion w youtube.com). Dla każdego coś miłego a co najważniejsze: wszystko jest za darmo!

Oczywiście “wszyscy” mają darmowego Windowsa i programy które ściągnęli z neta przez p2p lub wzięli na płycie od kumpla, w takiej perspektywie po co zamieniać znane “darmowe” na nieznane darmowe… :] Ale to już nie moja sprawa…Ja zachęcam każdego do korzystania z Linuksa.

…nowy komputer

Haha! W końcu mały upgrade mojego starego blaszaka. Teraz to śmiga jak marzenie. Przyzwyczajony do 15 sekundowego uruchamiania się Firefoksa, teraz z uśmiechem na ryju patrzę jak włącza się w ciągu 2 sekund. Nowa karta graficzna też daje radę i gry (jeśli mam czas w nie grać) wyglądają cudnie :-) Ale karta mi się głównie przyda do jednej rzeczy jaką jest Compiz Fusion. Co bardziej zainteresowani wiedzą o co chodzi. Zapaleńców ostrzegam że, to tylko na Linuksie :-D Haha!
Na razie walczę z poprawnym skonfigurowaniem sterowników nvidii bo za każdym razem gdy je zainstaluję to serwer X nie startuje…Jak ktoś ma pomysł niech da znać (komentarz, jabber albo gg).
Ale ogólnie to jestem happy :-D W planach jeszcze nowy monitor i Sound Blaster Audigy :-)

edit: Compiz Fusion i sterowniki nvidia już działają :-D

…why linux is better?

Choćby dlatego:

I dlatego chcę w najbliższym czasie zainstalować nowego Ubuntu…Niech Microshit pokaże coś lepszego :D