Powróciła mania scrobblowania!! Po zakupieniu większej ilości pamięci RAM mogę pozwolić sobie na to ustrojstwo siedzące w moim tray’u i przesyłające dane o tym czego słucham do last.fm. Siedziałem i grzebałem co tam nowego last.fm wymyśliło i o dziwo się nie zawiodłem! Wszystkie dodatki (w sumie to linki do stron twórców) wrzucili na jedną stronę by te niczym jeden mąż siedziały na stronie build.last.fm i czekały aż użytkownicy zechcą któryś z nich wypróbować. Ha! Nawet parę wrzuciłem na swój profil
Cieszę się niezmiernie z tej możliwości gdyż last.fm jako jeden z nielicznych portali społecznościowych potrafi przyciągnąć mnie na dłużej a to nie lada wyczyn bo nie trawię tego całego szału z łbem dwa zero. Tak więc last.fm dla mnie powrócił i… i nic ![]()
Archiwum kategorii 'muzyka' Category
Masa ludzi prześciga się w kolekcjonowaniu muzyki na swych dyskach. Zbierają wszystko, nawet to czego prawie nigdy nie słuchają. Chwalą się, że mają ilość muzyki która wystarczy im do słuchania nawet i do końca ich życia. A ja się pytam po co? Na co to komu? Zresztą nie będę tu rozpisywał się na temat zawalania dysku pirackimi mp3. Będzie o czym innym. O radiach internetowych. Wynalazek dość znany ale nie jest tak strasznie popularny. Ba! Większość ludzi nawet nie wie, że przez internet można sobie go posłuchać (znów odbiegłem od tematu).
Stwierdziłem ostatnio, że wybieranie tego co chciałbym posłuchać jakoś mnie męczy. Przestało mnie cieszyć zapuszczanie muzyki z dysku. Pewnie pomyślicie: “Od rzeczy gada”. A właśnie, że nie. Szalona popularność cyfrowej muzyki zagłuszyła standardowe radia. A najnormalniejsze radio niesie z sobą jedną naprawdę świetną rzecz…pewną nieprzewidywalność. Tak, tak! Włączam jakąś stację i słucham. Nie mam możliwości wybrania utworu tak jak we własnej playliście. Nie mam nad tym kontroli i to mi się cholernie podoba. Kiedyś tego nie widziałem. A dlaczego? Bo nie miałem takiego dostępu do muzyki jak teraz, w dobie internetu. Słuchało się tego co było. Dlatego od niedawna stałem sie małym zwolennikiem radia internetowego. A czego słucham? No jak to czego ![]()
“kociej muzyki”, jak to określił pewien znajomy usłyszawszy jakiś tam rockowy kawałek…
Poniżej linki do tego czego słucham oraz największej biblioteki stacji radiowych w internecie.
www.chronixradio.com
www.edge-radio.net
I shoutcast www.shoutcast.com
Niedawno zauważyłem (i nie tylko ja, SunSet także), że moje posty z bloga (i nie tylko moje) są bezczelnie kopiowane na tej oto stronie muzyka.fajna-oferta.pl
Nie tylko ja tego doświadczyłem…Winowajcą jest prawdopodobnie plugin do wordpress wp-autoblog. Ktoś chce sobie wypromować domenę?
W sumie to wisi mi to bo piszę sam dla siebie i paru osób które mnie czytują lecz ciekawi ta rzecz…
Niedawno serwis deezer.com przeszedł małą zmianę w wyglądzie i funkcjonalności. Mamy teraz odtwarzacz po prawej stronie z dodatkowymi lecz bardzo miłymi bajerkami. Gdzieniegdzie można jeszcze znaleźć błędy w tłumaczeniu lub złe wyświetlanie polskich znaków ale to szczegół. Możemy wypełnić swój profil, wysyłać i odbierać wiadomości od znajomych i wiele innych ciekawych rzeczy. Dodane zostały radia tematyczne. Widać, że serwis ma zamiar konkurować z gigantami jak last.fm lecz na razie jest jeszcze niemowlakiem na tym polu co nie znaczy, że jest kiepski. Mamy możliwość odsłuchania dowolnego kawałka na życzenie i tworzenie playlist co jest ciekawym i wygodnym rozwiązaniem dla tych którzy nie lubią trzymać muzyki na dysku (albo mają jej za dużo
)

Znalazłem w sieci ostatnio bardzo ciekawy tekst. Niestety za cholerę nie pamiętam gdzie. W każdym razie opisuje historię dziewczyny która miała chłopaka słuchającego specyficznego gatunku muzyki. Black i Death metalu. I co dalej? Wywierał na nią zły wpływ (wg niej), zasadził w niej ziarno szatana (sic!) (mam się śmiać czy płakać
) oraz sprawił, że odsunęła sie od swego boga…Normalnie katastrofa!
Cały tekst wyglądał mi na czystą prowokację aby wywołać niepotrzebną dyskusję i kłótnie pomiędzy ludźmi. Oczywiście komentarze podtekstem można było podzielić na dwie grupy.
1. Ci co uwierzyli w prowokacyjną bajeczkę i opisywali jaka to metalowa muzyka jest zła (ZUUUUOOOO!!!!). Dodam, że ludzie z tej grupy nie wiedzą co to jest satanizm i powielają znane i fałszywe schematy…
2. Osoby na poziomie które zauważyły o co chodzi bo nie mają klapek na oczach i mają w swych główkach co nieco oleju który umożliwia im trzeźwo spoglądać na świat.
Parafrazując trochę tekst stwierdzam: Słucham wspomnianej wyżej muzyki więc prawdopodobnie jestem satanistą. Bójcie się mnie wierni i niewierni albowiem szatan panem mym!! ![]()
Szkoda słów na takich “beetrootów”… lepiej posłuchać prawdziwie satanistyczno-metalowej muzyki…
Od dziś mój ulubiony kawałek…
…muzyka z neta za darmo | jamendo
Opublikowany 18 październik, 2007 internet , muzyka 0 KomentarzeTags: jamendo, muzyka za darmo
Otóż wspomniany serwis nie jest niczym nowym aczkolwiek wpis ten jest dla osób które o nim jeszcze nie słyszały.
Jamendo to serwis który udostępnia muzykę w przeróżnych gatunkach za darmo. Co prawda nie znajdziemy tu takich znanych grup jak np. Metallica, Placebo, Tool czy nawet jakiś znany Dj. Za to mamy mnóstwo niekomercyjnej muzyki do pobrania a gdy album nam się bardzo podoba i jesteśmy wdzięczni artyście za jego wysiłek włożony w stworzenie albumu, możemy mu zapłacić ile chcemy
Albumy możemy pobierać w dwóch formatach: mp3 i ogg. Polecam ten drugi gdyż jest otwartym formatem dźwiękowym i w dodatku w o niebo lepszej jakości niż stary mp3 który brzmi nie najlepiej lecz jest popularny (co nie znaczy że, jest dobry).
Na stronie możemy także się zalogować i tworzyć własne playlisty bez potrzeby ściągania plików na dysk. Serwis jest swoistą społecznością gdzie możemy komentować utwory, dodawać własne i wiele więcej. Rejestracja jest darmowa i polecam każdemu kto lubi posłuchać muzyki (niekoniecznie tej komercyjnej i znanej wszystkim)

A mowa o bardzo ciekawym serwisie muzycznym. Kiedyś istniejącym pod nazwą blogmusik.net który został zamknięty ze względu na prawa autorskie. Teraz istnieje jako deezer.com. A co tu takiego ciekawego? Otóż wyobraźmy sobie odtwarzacz mp3. Mamy go tam gdzie mamy neta. Logujemy się na stronce. Tworzymy playlisty. Słuchamy ulubionej muzyki. Szukamy podobnej muzyki. Świetna rzecz! Może nie ma tu tylu utworów w bazie jak w last.fm ale serwis powoli rośnie. Co jest godne zauważenia…serwis działa całkiem stabilnie i zawiera sporo starych kawałków
Jednym zdaniem: Masa muzyki za free i bez zapychania sobie dysku plikami muzycznymi.
Powrót do korzeni
Stary dobry ostry kawałek! Echh…
…dear penis
Opublikowany 29 czerwiec, 2007 codzienność , internet , muzyka , przemyślenia , sex 2 KomentarzeTu się wyszukanym humorem nie popiszę
Ale mimo wszystko wpis na prośbę Carmelinho
Na pozytywne zakończenie sesji grupy A, pierwszego roku f.angielskiej!
Ostatnie komentarze