Archiwum Strony 2

…kazik.wordpress.com

Ja to mam zabawę czytając to co ludzie wpisują w google aby pokazała im się moja strona (celowo lub przypadkowo). Tytuł tego wpisu jest właśnie jednym z tych słów, które są w wyszukiwarce wpisywane :) To jakaś nowa metoda odwiedzania stron? Niektórzy w google czy innych przeglądarkach wpisują “www.google.pl“. Ja już nie wiem czy mam się śmiac czy płakać gdy taki “mózg” prosi mnie o jakąś pomoc bo “nie ma internetu w komputerze“. Echhh…

Polecam spojrzeć i przekonać się na własne oczy…http://szukaj.wp.pl/zapytania.html. Poczekajcie chwilę niech się jakieś ciekawostki nawiną :) Od pory dnia też to zależy. Np. w godz. przedpołudniowych (fotki i nasze-klasy, pewnie przez dzieciarnię na informatyce oblegane).

…last.fm ciąg dalszy

Powróciła mania scrobblowania!! Po zakupieniu większej ilości pamięci RAM mogę pozwolić sobie na to ustrojstwo siedzące w moim tray’u i przesyłające dane o tym czego słucham do last.fm. Siedziałem i grzebałem co tam nowego last.fm wymyśliło i o dziwo się nie zawiodłem! Wszystkie dodatki (w sumie to linki do stron twórców) wrzucili na jedną stronę by te niczym jeden mąż siedziały na stronie build.last.fm i czekały aż użytkownicy zechcą któryś z nich wypróbować. Ha! Nawet parę wrzuciłem na swój profil :) Cieszę się niezmiernie z tej możliwości gdyż last.fm jako jeden z nielicznych portali społecznościowych potrafi przyciągnąć mnie na dłużej a to nie lada wyczyn bo nie trawię tego całego szału z łbem dwa zero. Tak więc last.fm dla mnie powrócił i… i nic :)

…radio internetowe i nieprzewidywalność

Masa ludzi prześciga się w kolekcjonowaniu muzyki na swych dyskach. Zbierają wszystko, nawet to czego prawie nigdy nie słuchają. Chwalą się, że mają ilość muzyki która wystarczy im do słuchania nawet i do końca ich życia. A ja się pytam po co? Na co to komu? Zresztą nie będę tu rozpisywał się na temat zawalania dysku pirackimi mp3. Będzie o czym innym. O radiach internetowych. Wynalazek dość znany ale nie jest tak strasznie popularny. Ba! Większość ludzi nawet nie wie, że przez internet można sobie go posłuchać (znów odbiegłem od tematu).
Stwierdziłem ostatnio, że wybieranie tego co chciałbym posłuchać jakoś mnie męczy. Przestało mnie cieszyć zapuszczanie muzyki z dysku. Pewnie pomyślicie: “Od rzeczy gada”. A właśnie, że nie. Szalona popularność cyfrowej muzyki zagłuszyła standardowe radia. A najnormalniejsze radio niesie z sobą jedną naprawdę świetną rzecz…pewną nieprzewidywalność. Tak, tak! Włączam jakąś stację i słucham. Nie mam możliwości wybrania utworu tak jak we własnej playliście. Nie mam nad tym kontroli i to mi się cholernie podoba. Kiedyś tego nie widziałem. A dlaczego? Bo nie miałem takiego dostępu do muzyki jak teraz, w dobie internetu. Słuchało się tego co było. Dlatego od niedawna stałem sie małym zwolennikiem radia internetowego. A czego słucham? No jak to czego :)
“kociej muzyki”, jak to określił pewien znajomy usłyszawszy jakiś tam rockowy kawałek…

Poniżej linki do tego czego słucham oraz największej biblioteki stacji radiowych w internecie.

www.chronixradio.com
www.edge-radio.net

I shoutcast www.shoutcast.com

…universum netvibes

Ciąg dalszy mojej zabawy z netvibes. Dziś stworzyłem sobie uniwersum które jest dostępne dla każdego pod tym adresem. Dzięki temu możemy stworzyć swoją stronę gdzie zamieśćimy wspomniane w poprzednim poście dodatki. Można dodawać znajomych oraz tworzyć sieć znajomych. Taka społecznościowa agregacja wiadomości :)

Tutaj jeszcze raz moje uniwersum. Zapraszam do odwiedzania. Z czasem będę dodawał jakieś nowości :) www.netvibes.com/kazik

…netvibes

Moje niedawne odkrycie :) Świetna sprawa jeżeli rano włączamy komputer i przeglądamy blogi, portale z wiadomościami, fora dyskusyjne i inne bardziej lub mniej ciekawe zakamarki “zjadacza czasu”. Teraz opis:

Otóż www.netvibes.com jest stroną gdzie możemy spersonalizować sobie takie mini miejsce gdzie będziemy mogli za pomocą paru kliknięć w odpowiednie miejsca sprawdzić czy na stronach które często odwiedzamy pojawiło się coś nowego. Do wyboru mamy mnóstwo pre definiowanych serwisów z których możemy pobierać informację za pomocą kanału RSS. Bez problemu możemy także dodać kanał RSS strony czy bloga który odwiedzamy aby potem kliknąć na naszego netvibes i sprawdzić czy coś nowego się nie pojawiło. Oprócz czytania wiadomości i newsów w jednym miejscu jest możliwość dodawania przeróżnych modułów których są tysiące. Nic tylko siąść i wybierać co nam przypadnie do gustu. Np. Pogoda, kalendarz, notatki, zegar, lista zadań, radio internetowe i wiele wiele innych rzeczy. Z ciekawszych opcji można polecić sprawdzanie poczty po uprzednim ustawieniu swojej skrzynki lub komunikację poprzez serwis meebo. Mamy wyszukiwanie w sieci oraz spory wybór aplikacji umilających czas spędzony przy komputerze. Dzięki paru chwilom możemy stworzyć naszą stronę startową i ustawić jaką domyślną w celu automatycznego jej otwierania podczas włączanie przeglądarki internetowej. Polecam!

…koniec stage6

Normalnie katastrofa jak dla mnie. Jeden z ulubionych serwisów w internecie które dość często odwiedzałem odchodzi. Twórcy tłumaczą sie jakimiś wymówkami o tym, że cały eksperyment był wersja eksperymentalną. Tylko czemu tak późno informują…

Serwis zostanie zamknięty jutro (28.2.2008). I co tu robić…gdzie ja znajdę wideo w takiej jakości…veoh.com jeszcze jakoś daje radę ale ten serwis jakoś do końca do mnie nie przemówił…

stage6.com 

…po co mi laptop?

Ostatnio dało się zauważyć pewien trend i pewnie nie pierwszy o nim piszę. Ludzie masowo kupują laptopy. Normalne? No oczywiście, przecież to mobilność!

Zacznijmy po kolei. Po co na cholerę mi laptop? Czy ja jestem informatykiem/biznesmenem który potrzebuje mieć non stop dostęp do sieci? Kupowanie laptopów stało się modą, są kupowane przez sporą część normalnych użytkowników bo to jest trendy mieć laptopa. No dobra. Ja tu z jakimiś nic nie znaczącymi bzdurami wyskakuję a brak konkretów.

Dlaczego nie warto mieć laptopa (zazwyczaj)?

  • Ludzie tłumaczą się, że jest mobilny. Ja się pytam kiedy? Jak go przewozicie z miejsca na miejsce chyba, wtedy się zgodzę, bo używanie go w dowolnym miejscu to raczej jest niewypał. Baterie padają za szybko/internetu wcale nie ma wszędzie (no chyba, że te denne Iplusy itp., ale na to trzeba mieć pieniądze żeby wygodnie korzystać)
  • W porównaniu ze stacjonarnym komputerem wypada blado. Za cenę laptopa o jakiejś przeciętnej konfiguracji mogę kupić sporo lepszego stacjonarnego kompa który będzie o wiele więcej wydajny. Tu się pewnie oburzą studenci. Bo jak taki komputer potem ze stancji do domu przewieźć, bo duży, bo nie wygląda trendy (wydają kupę kasy na maszynę do pisania w Wordzie i używania komunikatora…to samo można mieć za kilkaset złotych za używany komputer z komisu). Czy my naprawdę żyjemy w świecie gdzie nie istnieje żaden transport? Sam z kumplem targałem kolosa wraz z monitorem, klawiaturą oraz głośnikami 2.1 (dość spore). Jakoś nie narzekałem. Teraz kumpel cieszy się wypasionym kompem gdzie za taką cenę jak za jego obecny kupiłby jakiegoś marnego Acera który ledwo sobie radzi z Wordem i Firefoxem jednocześnie otwartym. Jak student chce to potrafi.
  • Bateria i jej użytkowanie. Połowa ludzi mających laptopa nie ma pojęcia jak go użytkować! Traktują go jak komputer stacjonarny który cały czas jest podłączony do prądu. A to raczej nie jest dobre rozwiązanie. Jak wiadomo laptop ma baterię. O dziwo mój znajomy o tym nie wiedział. Myślał, że laptopa to tylko do prądu się podłącza…Owa bateria działa na zasadzie ładowania i ma pewną ilość cykli (ok 500). Dzięki temu bateria zachowuje się normalnie i nie zużyje się za szubko oraz nie zmniejszy się drastycznie jej pojemność. A jak wiadomo masa ludzi ma go cały czas podłączonego do sieci a w takim wypadku bateria się nie “rusza”. Jest cały czas na full. Baterię trzeba czasem rozładować a dokładniejsze info o tym jak eksploatować znajdziecie TU. Może artykuł jest trochę techniczny ale warto poczytać i zastanowić się jak długo nasza bateria już niedomaga. Co do baterii, często ładujemy się do łóżka z laptopem, kładziemy na kołdrze i serfujemy po sieci? Co w tym złego? Bateria w takim stanie szybko się nagrzewa (bliski kontakt laptopa z pościelą i ciepłem które sami wydalamy) i tym samym zmniejsza się jej żywotność.

Dobra koniec mojego zrzędzenia…

…jak miło z jabberem :)

Sytuacja z przed paru dni:
Dialog pomiędzy mną i kumplem. Gadamy sobie (niestety przez gg bo znajomy nie był w domu tylko przy kompie w pracy). GG padło…a, że potrzeba kontaktu była pilna to szybki esemesik do kumpla z adresem stronki: www.meebo.com. Po kilkunastu sekundach na mojej liście kontaktów “zapala sie jego żarówka”. I gadamy dalej a GG dalej leży…

…linuks fajny…ale…

Tak sobie ostatnio myślałem. Niby siedzę przy kompie który pracuje z pięknym Ubuntu. Ładnie go sobie skonfigurowałem. Taki zielony :) Ale ile musiałem przy tym siedzieć, ile czasu musiałem poświęcić na doprowadzenie go do takiego stanu. No i dalej coś nie mogę ustawić porządnie odświeżania ekranu…Możliwe, że niedługo będę miał panel LCD więc problem z odświeżaniem zniknie bo na razie mnie to strasznie irytuje. Czasem nie mam ochoty na grzebanie po forach jak zrobić jakąś rzecz np. polskie znaki w MPlayer. Co prawda mam ustawione ale bez how-to się nie obeszło. Na to trzeba mieć więcej czasu. A ja ostatnio nie mam za wiele. I jeszcze studia…

Dlatego mam dwa systemy. Jeden do normalnej pracy a drugi do zabawy jak znajdzie się czas :)

…statusy gg | jabber | co kto tam chce…

Tak gwoli ścisłości chcę opisać co znaczy który status bo widzę, że niektórzy nie widzą różnicy i piszą jak leci. Już nawet nie wspomnę o “niewidocznym”. Choć mała ciekawostka się zda :) Na moje 43 kontakty gg średnio ok 16-19 cały czas się ukrywa. Skąd wiem? Po prostu wiem, mam do tego super szpiegowski sprzęt(Zapyta się ktoś jakiego? A ja odpowiem: PING :) ) wykrywający szpiegów którzy używają szpiegującego gg do szpiegowania innych szpiegów. A wszyscy szpiedzy się ukrywają co by nie ujawnić się, że jest się szpiegiem…To trochę zaprzecza idei komunikacji…

A teraz wracam do tematu, najpierw GG:

Dostępny - jeśli widzimy gdzieś na liście uśmiechnięte słoneczko to znaczy że ktoś jest dostępny i można z nim pogadać.
Zaraz Wracam - to chyba logiczne :) Nie ma mnie przy kompie (co niektórzy to włączają kompa i wychodzą, po co?)/jestem zajęty/uczę się. Jeśli ważna sprawa to piszemy, jak nie to po co strzępić język/palce i próbować zagadać i wkurzać się, że nie ma odzewu…
Niewidoczny - Patrz wyżej gdzie wspomniałem o szpiegach.

Teraz Jabber:

Dostępny - jak wyżej
Chętny do rozmowy - to już naprawdę zaproszenie do rozmowy. Ktoś się domaga aby z nim pogadać. Pewnie jest samotny bo szpiedzy szpiegują między sobą i nie ma z kim pogadać :)
Zaraz wracam - to samo  jak w gg z tą różnicą, że “zaraz wracamy”. Nie ma nas przez naprawdę chwilkę (toaleta/telefon/kąpiel)
Nieobecny - tu już nie ma nas przez dłuższy czas. Możliwe, że wybyliśmy na małe zakupy lub po prostu włączył nam się automatyczny status w komunikatorze. Raczej nie ma sensu pisać kiedy ktoś wróci bo odpowiedzi nie uzyskamy…Po prostu nas “nie ma” przez dłuższy okres czasu.
Zajęty - o broń boże jak ktoś się do mnie będzie dobijał z jakąś pierdołą. Rzadko ustawiam ten status ale jak już taki mam to oznacza, że raczej nie życzę sobie w tym momencie rozmowy. No chyba, że to coś pilnego i jesteś mym bliskim znajomym/ą któremu nie potrafię odmówić :)
Niewidoczny - dostępny w niektórych komunikatorach lecz nie jest używany w takiej ilości jak w gg.

Jak widać Jabber przewyższa GG ilością statusów które możemy dodatkowo w jednym i drugim protokole okrasić opisem. Temat wpisu niby banalny ale po sobie wiem, że masa ludzi to olewa albo siedzi na “niewidocznym” i się pyta czemu do niej nie piszemy. Szkoda gadać…A ja dalej namawiam na przejście na Jabbera :)

« Poprzednia stronaNastępna strona »